Ale CzAD!

Jest taki dzień w życiu osoby chorej na ChAD. Piękny i niespodziewany obrót spraw. Lekkość którą ta osoba czuje jest nie do opisania postronnej osobie. Chciałoby się rzec: zdrowy człowiek, ale…

Robię co chcę, robię co muszę, ustalam swoje normy. Odleciałam. Bujam gdzieś w obłokach, radosna. Jesień już mnie nie dobija i mam takie wyostrzone zmysły!

Jakże nieświadoma swych poczynań bawię się słowami. Na odwrót i wspak układam zdania. Piękny stan nie mija, dalej trwa.. Ja już nie wiem co czynię, ale wiem co czuję. Jest iście wspaniale! Nie jestem już na dnie, a w niebie! Piekło zastąpiło coś lepszego. Nie nadążam za myślami.

Chcę tutaj przelać jak najwięcej, jednakże myśli pędzą jak na autostradzie i nie potrafią wyhamować. Złapać jedną napisać tutaj jakże jest trudno, ale to przez to, że jestem już w innym wymiarze. Promienieję, uśmiecham się częściej. Zwyczajne „dzień dobry” wszystkim, chcę czerpać z życia jak najwięcej. Chwilo trwaj, nie przestawaj, nie chcę już spadać, chcę latać.

Swoje spostrzeżenia piszę w tym artykule mając myśl jedną za drugą. Gonitwa, która będzie pierwsza? Muzyka jakoś lepiej brzmi, fajniej i ciekawiej. Odkrywając ją na nowo zatapiam się w sobie i w swej radości. Nie przyjmuję już do siebie nieproszonych gości, którymi są depresja i zaburzenia osobowości.

Czy mój paradise przerwie Kwetiapina? Zmora leczenia górek, wymyślony lek, jako odtrutka maniakalnych poczynań. Ależ jest iście wspaniale! Czy lek może popsuć tak świetny stan? Czy ktokolwiek ma moc sprawczą by mi to odebrać? Moją kreatywność dała mi choroba i nie chcę przerywać tego epizodu. Tak więc niechętnie podchodzę do leczenia.

Rzeczywistość jest nudna, a hipomania czyni cuda. Możesz być kim zechcesz, nawet Bogiem. Poczucie bycia zdrowym daje siłę do dalszej walki, wewnętrznej z samym sobą, tylko, że to jest tylko złudzenie. Medycyna nie zna przypadków ozdrowienia z ChAD.

Euforia i siła, a ja działam jak maszyna. Mało jem, mało śpię, ale za to jaki mam zapał do pracy! Tymże zdaniem kończę moją hipomaniakalną opowieść, o szczęściu, euforii i beztrosce. Wszystko kiedyś niestety minie i obym nie została później z tym wszystkim sama.

Poprzedni wpis
Cudowne jest bycie Bogiem
Następny wpis
Maniakalne zakupy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.
You need to agree with the terms to proceed


Zapisz się do Newslettera by być na bieżąco i
otrzymywać dodatkowe treści!

Menu